Obserwatorzy

poniedziałek, 23 grudnia 2013

O tym jak stałam się blondynką

Dobry wieczór Kochani ;) Świąteczne porządki tak mnie pochłonęły, że przez cały dzień nie miałam nawet chwili czasu na napisanie postu. Ciągle trzeba coś zrobić, pobiec jeszcze do sklepu, zajrzeć do garnka, doczyścić to i owo i cała doba zleci... Na szczęście zdążyłam już ubrać choinkę ;) No ale to nie o tym post. Jakiś czas temu pisałam, że planuję zmianę koloru włosów. No i już jestem po metamorfozie. Byłam ruda, a teraz jestem blond (?). Jeżeli chcecie, zobaczcie jakie osiągnęłam efekty koloryzacji ;)


Średni blond to mój naturalny kolor włosów, ale ponad dwa lata temu uległam trendom na modną miedź tudzież czerwień :) Ten kolor bardzo mi się podobał, ale ostatnimi czasy po prostu mi się znudził i coraz częściej myślałam o powrocie do naturalnego odcienia. Oczywiście całego zabiegu koloryzacji nie miałam zamiaru przeprowadzać sama, bo zdawałam sobie sprawę z tego, że rudy to najcięższy kolor, który chce się zmienić. Ale na szczęście moja przyjaciółka jest fryzjerką i potrafi wyczarować cuda na głowie, więc spokojnie mogłam oddać się w jej ręce. Żeby "zejść" z rudego potrzebny mi był rozjaśniacz do włosów i tutaj użyłam produktów z Joanny - Intensiv Blond 4-5 tonów (zdjęcie niżej). Potrzebowałam dwóch opakowań, bo mam dużo włosów na głowie i jedno na pewno by nie wystarczyło. I tak najpierw wszystkie pasma poddałyśmy rozjaśnieniu. Po zmyciu rozjaśniacza włosy miały taki trochę "przybrudzony" słomkowy odcień - niestety nie mam zdjęcia, ponieważ drżałam o mój kolor i nie w głowie były mi fotki :)


Po lekkim wysuszeniu przyszła kolej na nałożenie farby - Londa nr 16 (średni blond). I tutaj też zaczęły się schody, bo po pierwszym kontakcie preparatu ze skórą strasznie zaczął swędzieć mnie skalp - chyba mam uczulenie na tę farbę. No ale musiałam wytrzymać, a  potem było już okej - świąd ustąpił.


No i czas teraz na efekty... Może najpierw zdjęcie moich włosów z czasów rudości... Widać na nim doskonale, że z końcówek kolor o wiele szybciej się spłukiwał, a przy skórze był ciemniejszy. 


No a tak wygląda efekt po koloryzacji. Jestem z niego całkiem zadowolona - zawsze mogło być gorzej ;) Wyszedł z tego taki średni, miodowy blond, ale być może w przyszłości chciałabym lekko jaśniejsze włosy. Choć tak jak wspominałam - ten odcień także mi odpowiada ;) Oczywiście kolor nie chwycił równomiernie, ale to normalne po "schodzeniu" z rudego. Przyjaciółka, która jako fryzjerka, zna się na rzeczy poinformowała mnie, że dopiero po 2-3 koloryzacji odcień będzie równomierny. 


Po koloryzacji skusiłam się jeszcze na lekkie podcięcie końcówek - w końcu trzeba było je odżywić :) Mam nadzieję, że efekty spodobają się Wam tak samo jak i mnie ;)


Udanego wieczoru ;)

24 komentarze:

  1. Świetnie to wyszło, nie wiedziałam, że te farby są aż tak dobre : )
    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiscie swietnie;) pasuja CI takie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba muszę je wypróbować ;)
    http://majlena-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, a ja nastawiałam się na rzeczywisty blond hihi :D
    ale piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie włosy wyglądają teraz dużo lepiej

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, ze przy z chodzeniu z ciemnego brazu na blond nie mialam przyjaciolki fryzjerki ;D obyloby sie pewnie bez przepalonych wlosow ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post!
    Mam takie pytanie ,jaka to czcionka na nagłówku bloga? :) (jesli moge zapytac )
    Wesołych Świąt :)
    kolorowyszaldodatkow.blogspot.com <----świątecznie zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt rzeczywiście całkiem niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna zmiana :D
    u mnie jest tak ze mam blond - taki średni a później ciemny brązowy i tak w kółko, chociaż teraz już nie schodzę do blondu - wolę ten ciemny : )
    ale nie używam rozjaśniaczy tylko stopniowo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt bardzo ładny no i bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie. Naturalnie. A włosy masz rewelacyjne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz przepiękne włosy, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka metamorfoza niszczy włosy :) Ja nie farbuję w ogóle szkoda mi ich :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Już wiem co będę musiała zrobić, by wrócić do naturalnego koloru bez rozjaśniania. ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. zmiana nie jest zła,choc chyba w rudym wygladasz lepiej

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie wyszło, śliczne masz włosy

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, dołączenie do Obserwatorów, czy dodanie do blogroll'a serdecznie dziękuję ;) Jest to dla mnie ogromny motywator oraz znak, że to, co robię ma sens ;)
Zostaw po sobie jakiś ślad, żeby łatwiej było mi Cię znaleźć - wówczas na pewno się odwdzięczę :)
Na wszelkie pytania staram się odpowiadać bezpośrednio tutaj :)