Obserwatorzy

wtorek, 12 listopada 2013

Jeliton - czy warto stosować suplementy diety?

Witajcie :) Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją opinię nt. nowego suplementu diety Jeliton, który otrzymałam do testowania w ramach kampanii na portalu rekomenduj.to. Kiedy zakwalifikowałam się do tej akcji bardzo się ucieszyłam, ponieważ będąc "całe życie" na diecie, nigdy nie stosowałam suplementów diety i wreszcie nadarzyła się okazja. Problemów jako takich z zaparciami nie mam, więc produkt ten stosowałam pod kątem diety i po raz pierwszy przekonałam się, czy faktycznie warto korzystać z takich specyfików podczas odchudzania...

Od producenta:

Jeliton jest suplementem diety zawierającym wyłącznie naturalny błonnik, który pozytywnie wpływa perystaltykę jelit. To preparat na zaparcia i biegunkę dla każdego. Polecany przy dolegliwościach typu: uchyłkowatość jelita, zespół jelita drażliwego (IBS), czy niedobór błonnika w diecie.

Złożony jest w 100% z naturalnych składników - łupiny babki jajowatej. Jeliton nie zawiera konserwantów, wypełniaczy, tłuszczy i cukrów. Jest bezpieczny w codziennym stosowaniu. Działa wyłącznie mechanicznie, a nie farmakologicznie, wpływając na lepszy pasaż. Przyjmowany 3-4 razy dziennie zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na naturalny błonnik. Stosowany na zaparcia i biegunkę łagodzi ich objawy.

Jak działa Jeliton?

Dzięki swoim właściwościom Jeliton stosowany jest jako skuteczny sposób na zaparcia i biegunkę. Rozpuszczony w płynie pęcznieje w żołądku, wchłaniając soki żołądkowe i wytwarzając śluz. Dzięki temu nie drażni błon śluzowych i działa osłonowo. Jeliton wchłania toksyny, usprawnia perystaltykę oraz usuwa złogi. Ten suplement diety stosowany jako sposób na zaparcia oraz sposób na biegunki, skutecznie i bezpiecznie pomaga je zwalczyć. Oczyszczanie jelit to główne zadanie Jelitonu. Dieta oczyszczająca wzbogacona o systematyczne przyjmowanie tego suplementu jest bardziej efektywna, ponieważ błonnik pęczniejąc w żołądku wypełnia go i zmniejsza odczucie głodu.

(Źródło: http://jeliton.pl/#)

Moja opinia:

Opakowanie jest bardzo dobrze wykonane. 18 saszetek Jelitonu zamkniętych jest w kartonowym pudełeczku. Same saszetki są zrobione z śliskiego tworzywa, które na pewno nie przepuszcza wilgoci. Poza tym sam produkt bardzo łatwo wydostać: wystarczy pociągnąć za kawałek opakowania, a szybko się otworzy. Cena takiego opakowania to plus minus 13 złotych, a więc stosunkowo niedrogo. Natomiast jeżeli chodzi o dostępność to dostaniemy go w większości aptek zarówno internetowych jak i stacjonarnych.


Sama postać Jelitonu jest bardzo sucha - są to lekkie wiórki, które osobiście przypominają mi trociny. Jednak w rzeczywistości jest to łupina nasienna babki jajowatej, a więc składnika w 100% naturalnego jak zapewnia producent. Owe "wiórki" mają bezzapachową woń.


Konsystencja Jelitonu natychmiast zmienia się podczas kontaktu z wodą lub jogurtem, ponieważ od razu pęcznieje i staje się bardzo gęsta (mnie przypomina gęstą kaszę mannę). Producent zaleca, żeby po zalaniu wodą szybko wypić "miksturę", co jest bardzo dobrą radą, ponieważ później ciężko jest zmierzyć się z taką papką. 


Poza tym producent zaleca dodawanie Jelitonu jako składnika do sosów czy potraw, ponieważ nie zmienia on ich smaku. Ja podczas stosowania zazwyczaj dodawałam go do jogurtu, bo z samą wodą nie byłam w stanie go przełknąć. Jego smak (podobno niewyczuwalny) dla mnie nie był zbyt przyjemny. Jedynie jogurt był w stanie zniwelować ten nieprzyjemny posmak. 


A co z efektami? Chyba spodziewałam się czegoś więcej. Tak jak wspominałam - Jeliton stosowałam bardziej w kontekście diety i pod tym kątem będę go oceniać. Po pulchniejącej konsystencji wydawało mi się, że będzie to dobry zapychacz, a błonnik spowoduje uczucie sytości, więc ochoczo dosypywałam go do jogurtów czy kefirów. Czy po zjedzeniu takiej mieszanki czułam się syta przez dłuższy czas? Może na początku, ale potem już zdecydowanie nie. Tak więc pod względem "zapychacza" zupełnie się nie sprawdził. Natomiast na pewno zauważyłam, że mój żołądek stał się lżejszy i pozbawiony wszelkich toksyn, a więc wpłynął także pozytywnie na przemianę materii.

Podsumowując: jest to ciekawy suplement diety, który wspomaga przemianę materii, ale niestety nie syci, a chyba tego najbardziej oczekiwałam (oczywiście w kontekście diety). Myślę, że gdyby producent bardziej postarał się o poprawę smaku i konsystencji być może chętniej bym go stosowała. Natomiast w takiej sytuacji pozostanę na tym jednym opakowaniu.

Czy warto więc stosować suplementy diety? Jak dla mnie w tym przypadku nie, bo nie odnotowałam większych efektów. Być może Jeliton działa lepiej w kwestiach trawiennych. Jednak wychodzę z założenia, że podczas odchudzania najważniejsze są dobre nawyki żywieniowe oraz ruch. Z kolei suplementy diety na pewno nie są podstawą diety, lecz dobrym dodatkiem, choć nie w każdym przypadku koniecznym.

Serdecznie dziękuję portalowi rekomenduj.to za możliwość przetestowania produktu.

A Wy używacie jakiś suplementów diety?

11 komentarzy:

  1. Ja go pomimo wszystko bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używam żadnych suplementów, wszystko mamie daje. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nienie.. nie dla mnie :)
    zapraszam do mnie na rozdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę podobne zdanie do mojej mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno warto, stosować takie rzeczy, ale to jest nie dla mnie : )
    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go mam, i podobnie sądzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy farmaceuta Ci powie, że suplementy diety nie działają, to tylko chwyt marketingowy :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, dołączenie do Obserwatorów, czy dodanie do blogroll'a serdecznie dziękuję ;) Jest to dla mnie ogromny motywator oraz znak, że to, co robię ma sens ;)
Zostaw po sobie jakiś ślad, żeby łatwiej było mi Cię znaleźć - wówczas na pewno się odwdzięczę :)
Na wszelkie pytania staram się odpowiadać bezpośrednio tutaj :)