Obserwatorzy

czwartek, 14 listopada 2013

O odcieniach szarości - cienie Butterfly

Dobry wieczór Kochani ;) Niedługo Andrzejki, więc będąc ostatnio na zakupach, pomyślałam sobie, że z tej okazji muszę sprawić sobie coś nowego w kwestii make-upu, ponieważ wybieram się na imprezę. Obmyślając przedtem mój makijaż na ten dzień, stwierdziłam, że w kosmetyczce brakuje mi jakiegoś fajnego cienia do powiek w kolorze metalicznej szarości tudzież srebra. Na szczęście udało mi się znaleźć taki cień, który w pełni odpowiada moim potrzebom - Butterfly (nr 6) marki Verona.


Od producenta:

LAVANTE I
CIENIE DO POWIEK

Jedwabista, miękka konsystencja cieni pozwala na uzyskanie efektownego makijażu. Ich receptura sprawia, że łatwo i równomiernie rozprowadzają się na powiekach. Pojemność: 3 g.

Moja opinia:

Na początek kilka słów o samym opakowaniu: jest to małe plastikowe pudełeczko z przezroczystym wieczkiem, dzięki czemu możemy dokładnie zobaczyć odcień pigmentu. Całe opakowanie jest bardzo trwałe, a sam cień jest w nim dobrze umocowany. Otwieranie i zamykanie wieczka nie sprawia żadnych problemów. Poza tym w pudełeczku umieszczony jest aplikator, dzięki któremu możemy w wygodny sposób rozprowadzić cień na powiece.


Konsystencja tych cieni nie jest w typowo sypkiej postaci, a co za tym idzie cień dobrze rozprowadza się na powiece, nie krusząc się. Dodatkowo pigmentacja jest bardzo dobra - nie trzeba nakładać dużo cienia, by uzyskać głęboki i wyrazisty kolor.


A jak mają się efekty? Wg mnie bardzo dobrze. Przy cieniach oprócz ich koloru najważniejsza jest chyba ich trwałość. Dlatego też pomalowałam nimi oko na jedno z sobotnich wyjść. I mogę powiedzieć, że mój make-up po powrocie do domu wyglądał właściwie tak samo jak przed wyjściem, a więc cień nie skruszył się, nie osiadł w rowkach powiek ani się nie rozmazywał, dlatego nie mogę się do niego przyczepić. Poniżej przedstawiam Wam mój make-up z wykorzystaniem tego cienia - moim zamiarem było przede wszystkim powiększenie oka (a więc rozświetlenie nim wewnętrznych kącików oczu) oraz delikatne podkreślenie dolnej linii rzęs i górnej powieki. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)


Jeżeli chodzi o cenę to jest bardzo przystępna - ja za swoje cienie zapłaciłam zaledwie niecałe 5 złotych. Z dostępnością także nie ma problemu: takie cienie można dostać w mniejszych drogeriach. Widziałam je także w sklepach typu "Wszystko po 4 złote". Dodatkowo cienie te są dostępne w naprawdę ogromnej palecie barw.


Podsumowując: choć na co dzień wolę kredki do oczu to jestem bardzo zadowolona z tych cieni i na pewno będę używała ich przy większych wyjściach. Poza tym bardzo chętnie zapoznam się z innymi kolorami, które podczas zakupów bardzo mnie kusiły :)

A Wy lubicie malować oczy cieniami? :)

31 komentarzy:

  1. Bardzo ładny kolor :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś ten szary metaliczny i byłam z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo posiadam takie cienie :)
    świetne sa <3
    http://kolorowyszaldodatkow.blogspot.com/ <---nowy post ZAPRASZAM !

    OdpowiedzUsuń
  4. jej na powiekach wygląda niesamowicie! tak tajemniczo:) super efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie wygląda na oku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny okaz. :)
    Słuchaj, mam dla Ciebie propozycję, chciałabyś może zorganizowac ze mną wspólne rozdanie? Napisz na mojego maila: karpikpatrycja@gmail.com
    : ))
    kierunkowy48.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko używam cieni, ale jak używam muszą to być cienie nie bardzo rzucające się w oczy!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam szare kolorki, wygląda na mega mocny, to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak na razie nie maluję się w ogóle ;)

    palyna-paulina.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się z nimi, ale widzę, że są całkiem przyjemne i cena też fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się ten kolor i efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt ciekawy :) kolor również :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobny tylko z innej firmy. Czasem lubię sobie nałożyć cienie ale tylko na wieczorne wypady bo tak na co dzień to nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo pięknie się prezentuje cień;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie wygląda ten cień, podoba mi się na twoim oczku :-)
    Najważniejsze, że jest trwały!
    Ja w sumie rzadko używam cieni, na codzień to raczej tylko tuszuję rzęsy. Ale na jakąś specjalną okazję cieniuję bardzo chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne kolory, idealne na imprezę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, że warto czasem kupić coś z niższej półki bo może się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. podoba mi się, ładny metaliczny blask, doskonały na wieczór

    OdpowiedzUsuń
  20. fajny z niego szaraczek :) do tego czarna krecy, tusz na rzęsiory i jesteś gotowa na imprezę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ładny kolorek
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/black-maxi-skirt.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny cień :D Sama jeszcze nie używałam, ale widziałam już je kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam kilka cieni ale zadko uzywam teraz jak juz zimno to w ogole :) jeszcze pod koniec lata uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam z tej serii róż do policzków ale nie jestem zadowolona. Jednak tanie badziewie mi nie służy. Być może cienie są lepsze od mojego rózu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdzieś ponad rok temu miałam tej firmy cień i w ogóle nie sprawdził się u mnie. Ciężko się nakładał, słabo był na pigmentowany i nietrwały.
    Może coś się zmieniło, ale mnie skutecznie zniechęciło.

    Dodaję do obserwowanych, bo ciekawe wpisy dodajesz :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, dołączenie do Obserwatorów, czy dodanie do blogroll'a serdecznie dziękuję ;) Jest to dla mnie ogromny motywator oraz znak, że to, co robię ma sens ;)
Zostaw po sobie jakiś ślad, żeby łatwiej było mi Cię znaleźć - wówczas na pewno się odwdzięczę :)
Na wszelkie pytania staram się odpowiadać bezpośrednio tutaj :)