Obserwatorzy

czwartek, 18 lipca 2013

Pani Walewska i wielka miłość cesarza

Na naszym rynku kosmetycznym jest wiele firm, które przy powstawaniu danej marki inspirują się różnorodnymi źródłami. Tak jest także w przypadku linii Pani Walewska, którą stworzyła firma Miraculum. Poza tym produkty, które ofereuje opisywana przeze mnie linia, są bardzo ciekawe, tak więc mam ogromny zaszczyt zaprosić Was wszystkich na recenzję perfum Pani Walewska Gold.


O marce słów kilka:

Marka Pani Walewska została stworzona w 1971 roku przez firmę kosmetyczną Miraculum. A wszystko to za sprawą popularnego serialu Napoleon i Marysieńka. Wizerunek nawiązujący do postaci niezwykłej Marii Walewskiej, a także słoik do kremu w kształcie odwróconego kapelusza Bonapartego (ukochanego Marii) to dwa symbole, które do dzisiaj promują markę. W związku ze stałym rozwojem linii Panią Walewską możemy kupić aż w trzech wariantach: chic, gold oraz classic.  


Opis z etykiety/pudełeczka:

Oryginalna francuska kompozycja zapachowa o intrygującej kwiatowo - orientalnej nucie, idealna dla kobiet ceniących elegancję i tradycję.Produkt testowany dermatologicznie.

Skadniki: Alcohol Denat., Parfum, Butylphenyl, Methylropional, Benzyl Cinnamate, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Limonele, Linalool, Evernia Prunastri  (Oakmoss) Extract.

Moja opinia:

Opakowanie: buteleczka wykonana jest z trwałego tworzywa sztucznego w kolorze białym i zakończona przeciętnym atomizerem w kolorze złotym. Całość ma objętość 30 ml. Buteleczka jest wygodna, a jej kształt specjalnie przemyślany, by dobrze układała się w dłoniach. Poza tym buteleczka znajduje się w pudełeczku koloru złotego, na którym mamy dokładne informacje na temat perfum.


Zawartość: przez białą buteleczkę trochę trudno jest dostrzec barwę perfum, jednak po użyciu widać, że mają kolor delikatnego złota. Poza tym perfumy są w pospolitej, płynnej postaci.
Zapach: jest piękny, a zarazem delikatny, a jego specyfika polega na tym, że doskonale nadają się na co dzień oraz na większe wyjścia. Ponadto jest znakomity pod względem trwałości. Po użyciu rano utrzymuje się do wieczora, a na ubraniach można go poczuć nawet następnego dnia.


Cena: na Allegro (gdzie je kupiłam) cena waha się od 25 do 35 złotych, myślę, że podobną cenę możemy ujrzeć także w sklepach.

Podsumowując: te perfumy z tak długoletnią tradycją nadal nie tracą na swojej wartości. W stosunku do ceny jakość jest bardzo wysoka, a zapach piękny i trwały. Ze szczerym sumieniem polecam :)


Jeżeli chcecie lepiej zapoznać się z marką zachęcam do odwiedzin strony producenta: www.miraculum.pl

Notka zawiera informacje ze strony: www.miraculum.pl

14 komentarzy:

  1. Fajne. (:

    fashionbyvera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe :) Zainteresował mnie kolor perfum :)
    Już obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja babcia zawsze kupowała te perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama także ;) Te perfumy mają swoją tradycję ;)

      Usuń
  4. jak znajdziesz chwilkę to zapraszam do siebie, byłabym wdzięczna za komentarz i lajka na fc; tymczasem może wzajemna obserwacja? ;)

    oczami-wery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Buteleczka przyciąga uwagę :D

    Jeśli będziesz miała czas, wpadnij na mojego bloga ;)
    http://palyna-paulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. moja babcia ich używała (kremów też), ale już nie pamiętam jak pachniały... musiałabym kiedyś sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam, te z czerwonego pudełka :D

    Zapraszam do mnie:

    http://siokoskoksolife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, dołączenie do Obserwatorów, czy dodanie do blogroll'a serdecznie dziękuję ;) Jest to dla mnie ogromny motywator oraz znak, że to, co robię ma sens ;)
Zostaw po sobie jakiś ślad, żeby łatwiej było mi Cię znaleźć - wówczas na pewno się odwdzięczę :)
Na wszelkie pytania staram się odpowiadać bezpośrednio tutaj :)