Obserwatorzy

niedziela, 12 stycznia 2014

Intensywna brzoskwinia na paznokciach, czyli miniMAX by Eveline

Dzień dobry Kochani ;) Jak ten czas leci... Dopiero co pisałam, że cieszę się, iż nastał piątek, a już mamy niedzielę. No ale cóż, pora na kolejną recenzję, a będzie ona na temat lakieru miniMAX quick dry & long lasting w brzoskwiniowym (?) kolorze (nr 756), który otrzymałam w ramach współpracy od firmy Eveline. Jeżeli chcecie zobaczyć jak lakier prezentuje się na paznokciach to zapraszam do zapoznania się z moją opinią ;)


Od producenta:

Nigdy nie mamy dość klasyki.
Delikatne, neutralne lub klasyczne kolory paznokci odzwierciedlają twoją zrównoważoną i nienaganną postawę. Wybierz odcień lakieru, który pasuje do twojego nastroju lub okazji, a jednocześnie nie zdominuje twojego wyglądu. Szeroka paleta szybkoschnących kolorów dostępna jest w linii lakierów do paznokci MiniMAX quick dry & long lasting.

(Źródło:http://eveline.pl/)

Pojemność: 5 ml

Moja opinia:

Opakowanie to, jak w każdym przypadku miniMAX'a, szklana buteleczka o pojemności 5 ml, która zakończona jest wygodną zakrętką z pędzelkiem. Przezroczyste opakowanie swobodnie pozwala nam zapoznać się z odcieniem lakieru.


Jeżeli chodzi o konsystencję to jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku granatowego odcienia. Nie jest ona zbyt rozrzedzona ani zbyt gęsta, dzięki czemu łatwo możemy rozprowadzić ją na powierzchni paznokcia. Pierwsza warstwa dobrze pokrywa płytkę, dzięki czemu uzyskujemy lekki brzoskwiniowy (?) kolor. 


Jednak ja jako zwolenniczka zdecydowanie intensywniejszych kolorów nałożyłam dwie warstwy, które całkiem przyjemnie się prezentują (zdjęcia poniżej). Dodatkowo muszę zaznaczyć, że lakier dość szybko wysycha, nawet gdy kryjemy paznokcie dwa razy. Lakier ten całkiem dobrze się zmywa i jest średnio trwały, bo po około 3-4 dniach zaczynają ścierać się końcówki paznokcia, ale dla mnie to nie jest problem, ponieważ i tak często zmieniam kolor paznokci. 


Cena takiego miniMAX'a to około 5 złotych, czyli całkiem niewiele :) Dostaniemy go w wielu różnych odcieniach chyba w każdej drogerii typu Rossmann czy Hebe.

Podsumowując: ogólnie jakość tego lakieru jest na pewno lepsza od jego granatowego poprzednika, jednakże ja wolę zdecydowanie ciemniejsze kolory, dlatego sercem na pewno pozostanę z granatem. Mimo to ten kolor na pewno będzie mi często towarzyszył latem do stylizacji w kolorach nude jako mocniejszy akcent. Bardzo chętnie wypróbuję także inne odcienie miniMAX'a :)

Bardzo serdecznie dziękuję firmie Eveline za możliwość przetestowania produktu.
http://eveline.pl/
Udanej niedzieli ;)

34 komentarze:

  1. czerwień to mój ulubiony kolor. nie mam jeszcze żadnego lakieru z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jeden lakier od Eveline z tej serii i jest świetny chętnie do kupie jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy kolorek choć nie do końca do mnie przemawia..ni to czerwień ni to pomarańcz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie do mnie też, bo tak jak napisałam w notce - wolę po prostu ciemniejsze kolory.

      Usuń
  4. Moim zdaniem jeden z gorszych z tej serii. Warto byłoby nadać paznokciom jednakowy kształt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak, gdyby się ciągle nie łamały :(

      Usuń
  5. Ale masz długie paznokcie ;o ;-)

    Zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Minimax to moja ulubiona seria, mega trwałe lakiery :) Ja mam numer 371 i kochammm!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, latem będzie idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...a ja wolę lakiery z 'rozpłaszczonymi' pędzelkami - są o wiele łatwiejsze w aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie kolorki właśnie na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny kolor, choć na zdjęciach bardziej przypomina czerwień, albo tylko tak mi się wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się prezentuje, mam 5 lakierów tej firmy ale tylko czerwieni używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardoz łądny kolorek :) Taki żywy

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny kolor :3

    palynaaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  14. a wonderful color!!!
    following you now. hope you'll follow me, too!
    happy day!

    http://www.getcarriedaway.net/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mm ten kolorek i go bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor, ja nie mogę przeboleć, ze u mnie w Rossie i w Hebe są same czerwienie, nude i różowe jasne, a za takimi kolorami zdecydowanie nie przepadam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny kolor! bardzo takie lubię, fajnie przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się kolor bardzo podoba, a lakiery z tej serii są jednymi z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jakiś dziwny ten odcień, jakoś mnie nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorek jest prześliczny :) a trwałość nawet nie jest aż taka zła :)
    pozdrawiam i obserwuję, bo bardzo ciekawie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam dwa lakiery z tej serii (malinowy i miętowy). Kolorki mają rzeczywiście świetne, ale przeraża mnie ich krycie i zbyt wodnista konsystencja :/ Ja z pewnością już ich nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny odcień czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, dołączenie do Obserwatorów, czy dodanie do blogroll'a serdecznie dziękuję ;) Jest to dla mnie ogromny motywator oraz znak, że to, co robię ma sens ;)
Zostaw po sobie jakiś ślad, żeby łatwiej było mi Cię znaleźć - wówczas na pewno się odwdzięczę :)
Na wszelkie pytania staram się odpowiadać bezpośrednio tutaj :)